Z chałupy - interpretacja
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Najpopularniejszymi sonetami ze zbioru są I, XV oraz XXXIX.

Pierwszy z nich to dokładny i skrupulatny opis zewnętrzny kujawskiej wsi. Widzimy tu: chaty, wiśniowy sad, siwe wierzby przy stodołach. Jednak nie jest to piękny widok, ponieważ po bliższym przyjrzeniu się widać również walący się płot, chude krowy, brud. Z fotograficzną dokładnością zostały opisane dziewczyny w kujawskich kolorowych strojach, które stanowią kontrast wobec ogólnego ubóstwa i szarości. Ich obecność oraz piękno powoduje, że odbiorca na chwilę zapomina o szarości i zachwyca się wiejskim bogactwem kulturowym. Podmiot liryczny w pełni identyfikuje się z obrazem, ponieważ wychował się właśnie na tej wsi. Wspomnienie dzieciństwa powoduje, że na jego policzkach pojawiają się łzy. Nie są to wyłącznie łzy wzruszenia, ale i rozpaczy spowodowanej nędznym widokiem: Hej! czy przyjdzie czas, co łzy te spłoszy?!...

Sonet XV opowiada historię kobiety, zmuszonej po śmierci męża do wyprzedaży gospodarstwa. Przez jakiś czas dawała sobie radę sama, lecz nadszedł okres nieurodzaju, a przez brak plonów nie była w stanie spłacić podatków. Zrozpaczona bohaterka wyprawiła swoje nieletnie córki do pracy u innych gospodarzy, a sama pożegnała się z ukochaną ziemią i ruszyła w tułaczkę. Wdowa imała się dorywczymi pracami w okolicznych wsiach, lecz z biegiem czasu traciła witalność. Nie widząc innego wyjścia postanowiła: Trza pójść w żebry, trza żyć z łaski boskiej. Jednak niedługo po tym ludzie znaleźli ją martwą, leżącą na ziemi.

W sonecie XXXIX zapoznajemy się z losami pewnego zdolnego młodzieńca. Bohaterem jest chłopak, który mimo wszelkich nieprzychylności zamierza się uczyć. Zimą, aby dojść do szkoły musiał stawiać czoła zamieciom śnieżnym i brnąć przez milę po kolana w białym puchu, ubranym w cieniutki surducik. Każdego wieczora spędzał mnóstwo czasu na odrabianiu lekcji, nie przejmując się zimowym chłodem. Latem, w czasie wakacji, pomagał przy wypasaniu krów, lecz nie zapominał o nauce: A pod pachą Homery, Wirgile. Otoczenie nie ułatwiało mu życia, wyśmiewając się z niego, lecz on nic sobie z tego nie robił. Wreszcie dorósł i ku radości swojej i rodziców wybrał się do stolicy, gdzie czekała na niego wiedz głęboka rzeka. Pewnego dnia napisał do domu list: „Kochani rodzice!... Skończę... bieda... dużo do roboty...”. Niedługo po tym zmarł na gruźlicę.

Oznacz znajomych, którym może się przydać




  Dowiedz się więcej
1  Przemiany w twórczości Jana Kasprowicza
2  Hymn - definicja
3  Wykaz publikacji



Komentarze
artykuł / utwór: Z chałupy - interpretacja







    Tagi: